Translate

czwartek, 29 sierpnia 2013

Harry i Zoe część 7#

Harry i Zoe część 7#  


Obudziłam się i skapnęłam się, że śpimy na tarasie po czym poczułam swędzenie po ukąszeniu komarów.
-Cholerstwo! - Wykrzyknęłam cicho bo ktoś słodki obok mnie jeszcze smacznie śpi, pocałowałam delikatnie go w policzek i wstałam okryta kocem pod prysznic. Szybko się ubrałam w czarne rurki   i w luźną białą bluzkę Harry'ego.
Gdy wychodziłam z pokoju szybko wstał Harry który ubrał bokserki i podążył za mną na dół do kuchni.
Robiłam jajecznice gdy się odwróciłam  Harry  już za mną stał.
- Nie przywitałaś się ze mną kochanie. - Po chwili podniósł mnie i pocałował namiętnie w usta.
    

-Hej skarbie 
-Widzę, że powoli się przyzwyczajasz do moich ciuchów - Zaśmiał się i musnął mnie w policzek gdy puścił mnie.
-Wiesz jakoś mi wygodniej - przygryzłam dolną wargę i wróciłam do pracy robienia jedzonka.
Harry siedział w jadalni zanurzony nosem  w komórkę a ja mu dałam talerz.
-Dziękuję, jesteś boska.
- Haha wiem. 
Usiadłam i zaczęłam patrzeć jak je  lubiłam ogólnie na niego  się przyglądać.
Odsunęłam talerz na którym nic praktycznie nie ubyło i chciałam wstać.
- Ej czekaj, dlaczego nie jesz?
- Nie jestem głodna.. głowa mnie rozbolała idę na górę poczytać.
Nic nie odpowiedział i siedział dalej zajadając, a ja poszłam na górę i położyłam się na łóżku i włączyłam cichutko 4fun.tv. Usłyszałam kroki w stronę sypialni to pewne, że Harry.
- I jak się czujesz? Przyniosłem ci gorącą czekoladę i ciasteczka kochanie na polepszenie samopoczucia.
-Harry nie musiałeś, jesteś idealnym chłopakiem.
Położył mi tackę na  łóżko, nawet nie wiedziałam, że on taki jest no jak to wytłumaczyć opiekuńczy.
Po długim męczącym dniu Harry musiał wyjść z powodu nowego teledysku którego nagrywali  i zostałam sama jak palec w tym wielkim domu. Włączyłam sobie na fula piosenki i i siedziałam w salonie. Mijały godziny.... Słyszałam czyjeś kroki myślałam, że to Harry ale to nie on to była jakaś dziewczyna nim się odwróciłam dostałam szklaną butelką w głowę straciłam przytomność i nic dalej nie pamiętałam..



                                                    *Perspektywa Harry'ego''

Wszedłem do domu i zobaczyłem, że nie ma nigdzie Zoe ani nie odpowiadała na moje krzyki, poszedłem do salonu gdzie z stamtąd leciała głośno muzyka.
- Zoee !! - Zobaczyłem ją leżącą nieprzytomną na podłodze gdzie była roztrzaskana szklana butelka.
-Zoe obudź się! Słyszysz mnie? - Otworzyła lekko oczy i przyglądała mi się jakby nic nie pamiętała ale po chwili jak by dostała kopa i szybko przytuliła się do mnie mocno i nie puszczała.
-Harry !  Proszę nie puszczaj!
- Nie Zoe nie puszczę ! Kto to zrobił widziałaś? To jest ważne..


_________________________________________
Podoba się ? :3 Trzymam w napięciu proszę o komenatrze :c   

Brak komentarzy: