Imagin Harry i Zoe część 4#
Włącz to i słuchaj czytając imagina : https://www.youtube.com/watch?v=V4aq043kdfY
*Dalej perspektywa Harry'ego*
Nic mi nie pozostało dalej tylko czekanie.
Zanurzałem się w coraz bardziej gorszych myślach , a jak coś się stanie ? Stracę swój największy skarb świata który dał mi Bóg.
Nienawidzę siebie... Za jak jakim jestem, życie daje mi nauczkę.
A ta nauczka gra o życie , najwspanialszej kobiety w moim życiu.
-Proszę pana ? - Zerwałem się z krzesła i wstałem na równe nogi.
- Tak ? I co z nią ? Jak ?
- Niestety wdarło się zakażenie przez użycia przez Zoe brudnej żyletki którą się skaleczyła.
- Ale to znaczy , wyjdzie z tego ?
- Jest wszystko pod kontrolą. Jak na razie nie mogę nic panu przekazać.
- Jak to kurwa nie ? To jest mój cały świat! Ma pan żonę, dziewczynę?
- Tak , mam i proszę się opanować!
- Dobrze ale do jasnej cholery , czy byś się o nią nie martwił i czy byś nie chciał oddać za nią swojego życia , żeby ona się nim cieszyła?
- Owszem , ale nic nie mogę powiedzieć!
- Proszę cię.. - Zacząłem ryczeć jak małe dziecko to wszystko mnie przerastało.
- Dobrze , jest bardzo ale to w bardzo złym stanie , kilka cięć doszło do zranienia tętnicy z zakażeniem.
Złapałem się za głowę i usiadłem.
- A mogę się z nią spotkać ?
- Tak ale nie wiem czy się przebudzi , jest w lekkiej śpiączce.
Poszedłem do sali gdzie leżała Zoe , podeszłam do łóżka i złapałem ją za rękę którą mocno ścisnąłem. Opuściłem głowę opierając się o jej ramię , po chwili poczułem jak ktoś lekko masuję moje loki.
- Zoe ?
- Harry przepraszam. - Ujrzałem spadając z jej policzka kropelkę łzy.
- Zoe nie przepraszaj to ja zawadzałem ..
_________________________________
Przepraszam za taki krótki ale staram się pisać jak najszybciej żeby coś było.:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz