Imagin Harry i Zoe Część 1# :)
Siedziałam w domu i jak zwykle zamulałam na Fb . Ta monotonia zżerała mnie od środka. Nie mogłam się doczekać wreszcie wyjazdu nad morze z Caroline. Był Lipiec a jak zwykle nuda jadąc do Zgorzelca i to zwracanie co chwile. Musiałam jechać żeby kupić wymarzoną książkę ,,Harry Styles '' nie mogłam się doczekać. Jechałam z Caroline niestety jeszcze z moimi rodzicami , mamy po siedemnaście lat , a nadal się o nas boją. Na Harry'ego punkcie nie miałam bzika , a Caroline uważała go za ,,Geja'' ale akceptowała , że go lubię. Miałam na sobie koszulkę ,,I♥1D'' miałam ją na sobie praktycznie codziennie. Byliśmy już w Plazie gdzie znajdywał się Empik. Po chwili się przewróciłam i wywaliłam. Podszedł do mnie chłopak.
-Ej śliczna nic ci nie jest ? - Pomógł mi wstać i ujrzał moją koszulkę.
- To ty słuchasz tego gówna ?- Popchnął mnie.
-Wiesz co twoje zachowanie jest bezczelne. Zobaczyłeś , że kocham 1D to mnie popchnąłeś.
-Nie no masz rację przepraszam.
-Idź już sobie lepiej.
-Ale na prawdę nie chciałem.
-Daruj.
-Nic ci się nie stało - Zapytała Caroline.
-Nie tylko lekko zdarłam kolano , a tak to wszystko okej.
- To dobrze chodźmy po tą książkę.
Byłam już w Empiku i szukałam na regałach książki , nigdzie jej nie było więc poszłam do lady i się zapytałam.
-Przepraszam gdzie znajdę książkę o Harrym Stylesie ?
- Nie ma już tam nigdzie na biografiach ?
-Nie.
-Mam schowana jedną pod ladą ale nie wiem czy mogę pani ją sprzedać.
-Kurczę to ja nie wiem po co ja przyjeżdżałam aż z Bogatyni.
- Taki szmat drogi ? Dziecko bierz ją najwyraźniej stracę pracę.
- Coo ? Nie mogę ! Nie kupię jej ..
Nabiła na kasę i powiedziała ,, miłego czytania'' i poszła na zaplecze.
- Dziwne ;/ - Powiedziałam sama o siebie gdyż nikogo nie było w sklepie.Wracając do domu zanurzyłam nos w książkę i nic mnie oderwać nie mogło. Dużo wartościowych rzeczy dowiedziałam się o Stylesie.
* Kilka dni później zaczęłam się pakować na wakacje , zabrałam wszystko co mi będzie potrzebne. Jutro wreszcie jedziemy lecimy... Miałam dość tej dziury.
Wreszcie lądujemy. Miałam ochotę już iść na plażę i poczytać.Po chwili zamówiłyśmy taksówkę i zawiozła nas pod ośrodek wypoczynkowy ,,Olivia'' było tam pięknie.
Weszłyśmy do domku i zajęłam dwu osobowy pokój w którym znajdowałam się sama. Po rozpakowaniu się założyłam skąpe bikini i poszłam z Caroline na plażę. Leżałyśmy i się opalałyśmy , ja to ogólnie podziwiałam przyrodę Faunę , Florę. A Caroline tylko mówiła o chłopakach. Po długim opalaniu się na plaży poszłyśmy na spacer po dworcu w tym ośrodku.
-Wiesz co Zoe , może chodźmy już do domu.
- Ja się jeszcze przejdę , później będę.
Zostałam sama i idąc wpatrywałam się w migocące gwiazdy który przepięknie pasowały do ciemnego nieba.
Przechodziłam przez budynki i zauważyłam , że idą 5 chłopaków , nie widziałam ich twarzy ponieważ było już ciemno , starałam być cicho i stać w miejscu , żeby mnie nie zauważyli.
Niestety się poślizgnęłam ale szybko wstałam , podchodził jeden z nich. Coraz bardziej się bałam , że mi coś zrobi.
- Hej, zgubiłaś się śliczna ?
- Nie wręcz przeciwnie , nie powinno mnie tu być.
- Może się zapoznamy ? - Przycisnął mnie do ściany i złapał za pośladek.
-Zostaw mnie ! Nie tak się chciałam poznać ... - Usłyszałam w tym samym czasie resztę tamtych chłopaków.
- A dobra chodźcie Harry sam da sobie radę w podrywaniu.
- Yyy Harry ? - Zakrztusiłam się własną śliną a on przytaknął i zaczął całować mnie po szyi.
- Przestań ty jesteś Harry Styles ?!
- No tak ! Nie krzycz .
-Będę krzyczeć dopóki nie puścisz mojego pośladka i nie przestaniesz mnie całować.
-Ale co nie robię ci przyjemności ..?
-Robisz ale słuchaj .. ja cię zapoznawać nie muszę jestem twoją fanką.
- At o jeszcze lepiej , może chodźmy do ciebie może mi coś o sobie powiesz ?
Gdy byliśmy pod drzwiami mojego pokoju odwróciłam się do Harry'ego.
- Słuchaj ale ty mi nie chcesz zrobić krzywdy ? - Spytałam patrząc w chłopakowi głęboko w jego zielone oczy.
- Coś ty płci pięknej nigdy nie skrzywdzę a tym bardziej nie takiej pięknej przedstawicielki jak ty. - Pocałował mnie słodko w policzek.
-To może na początku ci powiem jak mam na imię co ?
- No może i to będzie najlepszy sposób.
- Zoe , Zoe Crossa
Po pół godzinnym opowiadaniu o sobie rzuciłam się na łóżko i westchnęłam.
- Co cię trapi? - Zapytał Harry z czarującym spojrzeniem.
- Nie może to do mnie dotrzeć , że poznałam ciebie.
- Zoe mogę zostać u ciebie na noc ?
- U mnie ? Okey ale śpisz w salonie. Jestem jeszcze nieco przerażona.
-Boisz się mnie ?
- Jak Cholera!
Nastała cisza. Niestety nie myślałam , że on taki jest , można nazwać to ,,brutalny''. Poszliśmy z Harrym do salonu i przedstawić niewiarygodne wydarzenie Caroline. Zaścieliłam biały narożnik czarnym kocem , poduszką i kołdrą.
-Myślę , że ci się będzie dobrze spało.
- Mi bez ciebie nigdy.
Zaczęłam się śmiać i poszłam do swojego pokoju . W nocy przyśnił mi się koszmar dokładnie nie umiem go opisać , ale był okropny jak na mój umysł. poszłam więc do kuchni przechodząc cichutko przez salon gdzie spał Harry , idąc się czegoś napić w samej bieliźnie nie zważając czy ktoś jest czy go nie ma. Pomyślałam , żeby obudzić Harry'ego i powiedzieć mu o tym i to zrobiłam.
Zaczęłam szturchać go za ramię .
- Mhmm Co Zoe ? Oooo .
- Nie przyszłam , żebyś podziwiał tylko żebyś no wiesz...śniło mi się.
- Dobra właź wiem , że chcesz.
Wtuliłam się w niego i nie miałam zamiaru puścić. Harry również mnie objął i tak spaliśmy..
______________________________________
I jak się podoba ? Proszę o komentarze :)
Myślę że się podoba jest 1:35 i piszę dla was :O :* Ciąg dalszy nastąpi...
2 komentarze:
Super ;* Czekam na next :>
zostałaś nominowana do the versatile blogger :)
więcej informacji tutaj : http://londyyn.blogspot.com/
Prześlij komentarz